Syndrom Stendhala, czyli o korzyściach płynących z kolekcjonowania fotograficznych książek

Jest wiele miejsc na świecie, które fotograf dbający o własny rozwój artystyczny odwiedzić powinien. Na początku wymieniłbym Florencję. Nie tylko dla zachwycających oczy fresków Giotto, nie dla monumentalnego Davida, ani też dla tego, że można swobodnie natknąć się na duchy pochowanych w tym mieście Machiavellego, Galileo, czy Michelangelo. Do Florencji pojechać trzeba dla doświadczenia ostatecznego - galerii Uffizi. Mieści się w budynku wciśniętym pomiędzy wąskie uliczki centrum miasta i zaprojektowanym od ...

Czytaj dalej

Strach przed byciem fotografem przeciętnym

Zajrzałem na stronę http://www.burnmagazine.org/ prowadzoną przez mojego wieloletniego kolegę Davida Alana Harvey, znakomitego fotografa, członka agencji Magnum, poważnego edukatora i społecznika. Ten prestiżowy portal promuje młodych, utalentowanych fotografów, udostępniając im przestrzeń na publikację krótkich esejów zdjęciowych. Wszystko pod patronatem fotograficznej sławy Davida, tak więc całość odbierana jest jako propozycja bardzo wiarygodna i ważna, wpływająca na opinię wielu młodych, początkujących autorów. Pomijam tu oczywisty splendor jaki spływa na samego autora pokazywanych ...

Czytaj dalej

Nie każdy może być artystą. Na szczęście

Podczas lektury tego tekstu, do internetowej przestrzeni znanej jako Facebook zostanie wprowadzonych ponad 2 miliony nowych zdjęć. W ciągu dnia, pojawia się ich tutaj przeciętnie 300 milionów. Dziesięć procent wszystkich zdjęć jakie powstały od wynalezienia fotografii, a więc w ostatnich stu siedemdziesięciu czterech latach, wykonano w ciągu jednego, 2011 roku. To chyba przekonujący argument, aby uznać, że utrwalanie obrazu na cyfrowej matrycy staje się nieomal tak powszechne jak seks czy oddychanie, ...

Czytaj dalej